Pietia i Witia. Co złego, to nie my!

piwAutor: Tomasz Duszyński

data wydania: 25 maja 2011

ISBN: 978-83-932486-1-2

liczba stron: 212

WNIMANIE! Pietia i Witia, nieudany eksperyment genetyczny Towarzysza Sekretarza, dwa klony, twory eksperymentu naukowego, wydostały się na wolność. Ruszyły w świat w sobie tylko znanym kierunku i bliżej nieokreślonym celu. Jeśli nie wiesz, co tak naprawdę wydarzyło się w Tajdze Tunguskiej, czym są prawdziwe Znaki, jak zlikwidować Marzannę i Terminatora oraz na czym polegają prawdziwe egzorcyzmy – to książka dla CIEBIE! 12 opowiadań, które po prostu trzeba przeczytać.

Adin, dwa, tri… Kup książkę dla własnego dobra!

***
Po jaką cholerę dwa dziwolągi, Pietia i Witia, szwendają się po polskich siołach, przysiółkach i „perypetiach” miast? No właśnie – bo walczą z każdą możliwą cholerą, zarazą, francą, zołzą i gołdą. Aktualne i częste problemy polskiej rzeczywistości pokazane dowcipnie i oryginalnie. Można się nad nimi zadumać. A można po prostu pochichotać. Boki zrywać. Jak można być tak bezinteresownym? I tak skutecznym?
[Eugeniusz Dębski – pisarz, autor przygód detektywa Owena Yeatesa oraz Hondelyka i Cadrona]

JEDNO Z OPOWIADAŃ PDF – DOM KULTURY Duszynski_Pietia_i_Witia Dom

RECENZJE:

Paradoks

Komu mógłbym polecić Petia i Witia – Co złego to nie my? Na pewno osobom, które pragną się trochę pośmiać, pomyśleć, pozgadywać różne ukryte motywy. Znajdą tutaj coś dla siebie nawet zagorzali przeciwnicy fantastyki, bo jak tu nie polubić Krecika czy Żwirka i Muchomorka?

Papierowe Miasta

ie jest to moja pierwsza książka autora i przyznam, że jak na razie podoba mi się ze wszystkich najbardziej. Największą przyjemność miałam chyba z pierwszego rozdziału – czytałam go na religii, a ksiądz usilnie próbował mi przerwać podrzucając jakieś materiały do czytania na głos czy pytając mnie o coś. Zbywałam go krótkimi półsłówkami, co chyba nie przypadł mu do gustu. Najzwyczajniej w świecie wciągnął mnie ten świat, w którym można spotkać Pietię i Witię.

Kostnica

Całość czyta się bardzo szybko. Lekkie pióro wspomaga niewielki rozmiar tak poszczególnych opowiadań jak i całego zbioru. Nieco ponad 200 stron można „połknąć” w niespełna 3-4 godziny. Jak kiedyś rzekł Maciej Stuhr w jednym ze swych skeczy: „cieszy, ale krótko”. Wada to czy zaleta? Znacie mnie, jeśli coś dobrze się czyta, to znaczy że dla nie ta pozycja warta jest  choćby chwilowej uwagi. Tak jest z panem Duszyńskim.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s